Minęło już ponad pół roku, od kiedy wiemy o chorobie Szymonka . Wiele już mamy za sobą i nie wiemy co przed nami. Za tydzień czeka nas pakowanie, bo we wtorek lecimy do Londynu. W środę Szymuś będzie mieć wykonane kolejne badanie. Znowu zaczynam się denerwować, jak to będzie, jak on to zniesie. Po przyjściu […]
Więcej »Domek :)
Wczoraj późnym wieczorem dotarliśmy do domu. Szymonek w samochodzie podziwiał widoki, pokazywał na Tiry, domy i mosty (to teraz jego ulubione zajęcie). Dziś od rana humor mu dopisywał i nawet apetyt powrócił, ale niestety popołudniu zaczął się gorzej czuć i kilka razy wymiotował. Do tego boli go brzuszek i jest znowu smutaskiem tak jak w […]
Więcej »7 maja – drugi dzień w Krakowie-Prokocimiu
Zgodnie z planem wczoraj Szymon zaczął ostatni cykl chemii, noc w miiarę spokojna, mama zSzymonem była sama na sali. Kila wizyt pielęgniarek w nocy oczywiście było. Dziś do południa było nawadnianie i teraz dostaje jeszcze jeden cytostatyk na 2 godziny. Oby do jutra!
Więcej »Ostatki VECu
Dziś nawet 7 minut krócej jechaliśmy do Krakowa niż ostatnim razem Jako pierwsi wylądowaliśmy w szpitalu ok 6:20 i już o 10:00 byliśmy na sali. Po męczącej podróży a przede wszystkim po wkłuciu przy podłączaniu do pompy, nasz dzielny synek zasnął jak aniołek. Oby tylko dziś podali mu chemię. Jak się tak stanie to w […]
Więcej »6 maja – 6 cykl chemii
No i nadszedł dzień pakowania… W nocy ruszamy już po raz szósty na chemię. Z jednej strony cieszę się, że to ostatni już cykl, a z drugiej strony boję się tak jak przed każdym razem. Jak to ja zamartwiam się o to, jak będzie, a niestety każdą kolejną chemię Szymuś znosi coraz gorzej. Oby wszystko było […]
Więcej »
Najnowsze komentarze