Wczoraj dostaliśmy maila od dr Hungerforda. Opisał całe badanie, jakie przeprowadził. Wyjaśnił dlaczego metody leczenia siatkówczaka w Polsce nie są dla Szymona i poinformował nas jeszcze raz, że jedynym ratunkiem jest chemioterapia melphalanem. Teraz wszystkie te wiadomości prześle do dr Kingston, która się z nami skontaktuje w sprawie chemii. To tak po krótce.
My cały czas próbujemy szukać sposobów na zbieranie pieniędzy, bo czasu co raz mniej, a wiadomo – guz nie śpi
Kasia jesteśmy z wami! Rozpowszechniamy informację. Mam nadzieję, że uda się wam zebrac przynajmniej na początek, na pierwszą chemię,a potem już z górki