No i spakowani!!!

Jutro rano jedziemy do Gdańska, skąd lecimy do Londynu. Wszystko skrupulatnie ustalone. Cała masa życzliwych nam osób w to zaangażowana.  Popołudniu mamy się stawić w szpitalu na wstępnych badaniach krwi i 2 konsultacjach. Mam nadzieję, że dowiemy się wszystkich szczegółów zabiegu, który odbędzie się w środę.  Wiemy, że to wszystko skomplikowane i trudne, trwa długo, ale wierzymy, że się uda…
Prosimy bądźcie z nami myślami i pamiętajcie o naszym Syneczku w modlitwie.

7 Responses to “Wierzymy…”

  1. edyta
    3 lipca 2013 at 10:47 #

    Pozdrawiam Was kochani i trzymamy kciuki, calusy od kuby z Bydgoszczy (z oddzialu).

  2. Magda
    2 lipca 2013 at 22:04 #

    Musi być Wam bardzo ciężko! ale jesteście bardzo silni! zdeterminowani i najważniejsze- pełni nadziei! Trzymam kciuki i pozdrawiam ślicznego małego chłopca:)

  3. Martin
    2 lipca 2013 at 15:17 #

    Myślami jesteśmy z Wami, powodzenia i w miarę możliwości dajcie znać co się dzieje.

  4. Martin
    2 lipca 2013 at 15:13 #

    Jestesmy z Wami, myslimy i modlimy sie. Wszystko bedzie ok, powodzenia. Piszcie co u Was w miare mozliwosci.

  5. Magda Tryka
    2 lipca 2013 at 12:39 #

    Kochani, nam się udało i Wam się uda. Ludzie chcą pomagać i pomagają. I to jest najpiękniejsze. Bóg Wam postawił kłody pod nogi ale Bóg również Wam pomoże !!
    Jesteśmy z Wami, ściskamy Szymonka !!

  6. Ania
    2 lipca 2013 at 10:06 #

    Kasiu, jesteśmy z Wami, organizujemy zbiórkę na następne wyjazdy BĘDZIE DOBRZE, Tosia nasza mówi tak „Mamusiu, chłopiec wyzdrowieje zobaczysz” a wszyscy w żłobku trzymają kciuki

  7. Dorota P
    2 lipca 2013 at 09:52 #

    Trzymajcie się, jesteśmy z Wami. Na pewno sie uda! Buziaki

Leave a Reply

Name (required)

Email (will not be published) (required)

Website