…za nami. Wróciliśmy ze szpitala. Tak jak pisałam ostatnio czekała nas kontrola onkologiczna. Pani dr zaleciła kolejny rezonans głowy, poza tym poradnia kardiologiczna, neurologiczna i immunologiczna. Kardiologa mamy już z głowy, kolejna wizyta w marcu. Dziś Szymonek miał rezonans i dlatego wczoraj musieliśmy przyjąć się do szpitala. Nie było lekko…szczególnie przy wkłuciu. Płakał jak nigdy wcześniej i przez to kilka razy żyła pękła. Kiedy już najgorsze było za nami i Szymon miał wszystkiego dość i bardzo chciał już wyjść z zabiegówki weszła do nas pani neurolog. No się zaczęło:Szymon ze strachu już absolutnie nie chciał dać się zbadać, a Pani na siłę próbowała (na nic się zdały moje prośby, że to badanie w tej chwili nie ma sensu). No i dziś na wypisie dowiedziałam się, że „badanie bardzo utrudnione-dziecko krzyczy, płacze, spełnia nieliczne polecenia”, a wczoraj na do widzenia usłyszałam, że Szymonek to histeryk… ręce opadają, a słów mi brak…Wynik z rezonansu będzie może w poniedziałek, bo niestety w bazie nie ma wyniku poprzedniego i nie można porównać obrazów( była awaria systemu  i informatycy starają się teraz odzyskać te dane)…

Chwila rozrywki w szpitalu…

szp

Z terapii zajęciowej dla Szymonka niestety nie było nam jeszcze dane skorzystać. Najpierw czekaliśmy na wyznaczenie terminu, a kiedy mogliśmy już pójść na zajęcia to Szymonek się przeziębił. Mam nadzieję, że w poniedziałek w końcu zaczniemy…

Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy, że nadal z nami jesteście…

sam

 

2 Responses to “Rezonans…”

  1. ania
    16 października 2014 at 09:54 #

    Oj, człowiekowi nóż w kieszeni się otwiera na takie komentarze ze strony personelu medycznego, który jak nikt inny powinien rozumieć tych najmniejszych pacjentów i okazywać Im maksimum empatii i zrozumienia…Wiem, ręce opadają, ale moja mama zawsze mi powtarza – pamiętaj wszystko do człowieka wraca, prędzej czy później ale wraca..
    Najważniejsze teraz to dobre wyniki, czego z całego serducha Wam życzę!!!

  2. edyta
    16 października 2014 at 00:04 #

    Najważniejsze, żeby wyniki Szymonka były w porządku. Pani Kasiu, już tyle razem przeszliście, bólu, niepewności aaaahh, a tu jeszcze brakuje ludziom zrozumienia, znieczulica. Pani Kasiu,powodzenia, pozdrawiam. Wszystko będzie dobrze :)

Leave a Reply

Name (required)

Email (will not be published) (required)

Website