…za nami. Wszystko jest dobrze. Jesteśmy przeszczęśliwi, jak to powiedział pan profesor: „macie trzy miesiące spokojnego życia”, bo kolejne badanie w lutym. Szymon był tak dzielny, że pękamy z dumy. Jesteśmy przekonani, że nie jeden dorosły miałby dość, a nasz kochany Bohater wykonywał wszystkie polecenia(ćwiczenia w domku bardzo pomogły). Najpierw przeszedł szereg badań, aby wykluczyć wadę wzroku. Potem pierwsza wizyta w gabinecie, pierwsze zakropienie oczka, potem kolejny gabinet, drugie zakrapianie. Następnie usg oczka, gdzie Szymuś nawet przez chwilę nie marudził i przez zamkniętą powiekę w czasie badania wykonywał wszystkie polecenia pani dr „patrz teraz w lewo,prawo , do góry” i tak kilka razy. No i na koniec najważniejsze badanie u profesora-badanie dna oka. I tu prawie padłam z wrażenia. Szymonek siedział u taty na kolanach, a pan profesor świecąc mu w oczko specjalną lampką obejrzał dokładnie dno oka. Ostatnim razem nie było lekko, bo to światełko bardzo razi, a teraz Szymuś nawet ani razu nie zamknął oczka. Wszystko zrobił prawidłowo…dla nas jest NAJDZIELNIEJSZY…
Przed badaniem…
Teraz mam nadzieję, że chwila oddechu, bo kolejna planowana wizyta tym razem u immunologa 15-go grudnia.
Pozdrawiamy i za wszystko dziękujemy…


Super,hiper fajowo. Mały,dzielny bohater!!!! Bardzoooo sie cieszę z Wami kochani