No i spakowani!!!
Jutro rano jedziemy do Gdańska, skąd lecimy do Londynu. Wszystko skrupulatnie ustalone. Cała masa życzliwych nam osób w to zaangażowana. Popołudniu mamy się stawić w szpitalu na wstępnych badaniach krwi i 2 konsultacjach. Mam nadzieję, że dowiemy się wszystkich szczegółów zabiegu, który odbędzie się w środę. Wiemy, że to wszystko skomplikowane i trudne, trwa długo, ale wierzymy, że się uda…
Prosimy bądźcie z nami myślami i pamiętajcie o naszym Syneczku w modlitwie.
Pozdrawiam Was kochani i trzymamy kciuki, calusy od kuby z Bydgoszczy (z oddzialu).
Musi być Wam bardzo ciężko! ale jesteście bardzo silni! zdeterminowani i najważniejsze- pełni nadziei! Trzymam kciuki i pozdrawiam ślicznego małego chłopca:)
Myślami jesteśmy z Wami, powodzenia i w miarę możliwości dajcie znać co się dzieje.
Jestesmy z Wami, myslimy i modlimy sie. Wszystko bedzie ok, powodzenia. Piszcie co u Was w miare mozliwosci.
Kochani, nam się udało i Wam się uda. Ludzie chcą pomagać i pomagają. I to jest najpiękniejsze. Bóg Wam postawił kłody pod nogi ale Bóg również Wam pomoże !!
Jesteśmy z Wami, ściskamy Szymonka !!
Kasiu, jesteśmy z Wami, organizujemy zbiórkę na następne wyjazdy BĘDZIE DOBRZE, Tosia nasza mówi tak „Mamusiu, chłopiec wyzdrowieje zobaczysz” a wszyscy w żłobku trzymają kciuki
Trzymajcie się, jesteśmy z Wami. Na pewno sie uda! Buziaki