…za nami. Wszystko, co było na dziś zaplanowane zostało wykonane i najważniejsze, że wszystko jest dobrze…Nasz Bohater bardzo dziś wymęczony. Najpierw byliśmy u onkologa. Pani dr po badaniu i rozmowie z nami zleciła kontrolne badania krwi i moczu oraz zaplanowała na kwiecień kontrolny rezonans głowy-czekamy na termin… Wróciliśmy do domu na śniadanko, chwilka zabawy i trzeba było wracać do immunologa. Wizyta była zaplanowana na 12:40, ale do gabinetu wchodziliśmy przed 14. Uwielbiam te wizyty na wyznaczoną godzinę…Szymon miał już dość…tym bardziej, że był po pobraniu krwi, którego nie znosi! Na szczęście usłyszeliśmy dobrą wiadomość-wszystkie wartości odpowiedzialne za odporność są w normie. Jedyne, co nas czeka w najbliższym czasie to do-szczepienie na WZW t. B, ponieważ Szymonek ma za mało przeciwciał anty-Hbs. Potem krótka przerwa w domu na obiadek i szybko w drogę do kliniki okulistycznej, w której spędziliśmy 2 i pół godz… Kolejne opóźnienia, podstawowe badania-czekanie, badanie ostrości wzroku-czekanie, usg gałki ocznej-czekanie, zakrapianie oczka-czekanie… i dopiero najważniejsze badanie dna oka, którego bardzo się bałam, bo Szymek od jakiegoś czasu mówił, że oczko go szczypie i boli(jak ja już słyszę coś takiego to gorąco mi się robi)…Profesor sprawdził wyniki badań i dokładnie obejrzał dno oka. Stwierdził, że nic niepokojącego nie widzi…i dopiero złapałam oddech. To badanie to najbardziej stresujący moment, ale dobrze, że już mamy je za sobą i wszystko jest dobrze. Szymuś po raz kolejny był bardzo dzielny. Umówił się ze mną na trzy nagrody za trzech lekarzy. Tym razem zażyczył sobie mambę i domagał się jej przy każdej wizycie…chyba pierwszy raz nie miałam oporów, by mu ją dawać…:)
Szymek podczas badania usg


Szymonku cieszę sie że wszystkie badania są dobre. Jesteś bardzo dzielny! Uściski