No i mamy powrót z brakiem apetytu i łaknienia z ostatniego cyklu. Nic nam nie pozostało jak tylko czekać na powrót do domowych warunków. Tam mu apetyt wraca momentalnie. Mama miała dziś ciężką noc, bo co chwilę pielęgniarka przychodziła do kogoś. Oby do jutra! Tata
Na pewno na bocianowskiej ziemi apetyt będzie jak ta lala
buziaki dla Szymka i dzielnych rodziców